Śniadanie i taras
Powolny poranek, zanim dzień zrobi się głośny
Śniadanie można zamówić w willi. Bez pośpiechu, bez kolejki do bufetu, bez muzyki. Kawa, chleb i stolik przy oknie, dopóki nie poczujesz gotowości, by ruszyć.
Jadalnia jest mała z założenia. Boazerie na ścianach, koronki w oknach, kredens na dzbanek z kawą i wystarczająco stolików, by nawet pełen dom był spokojny. To rodzaj pomieszczenia, w którym pisze się pocztówki, planuje trasę albo po prostu siedzi przy drugiej kawie, gdy reszta willi budzi się do życia.
Śniadanie jest dostępne na życzenie, a nie w cenie pokoju, więc goście mogą wybrać, czy jedzą u nas, czy wyskakują do miasta – w spacerowej odległości są kawiarnie na odmianę.
Trzymamy się uczciwości: to nie restauracja i nie serwujemy stałego menu, za którym nie mogliśmy stanąć. To, co serwujemy, robimy dobrze, a kawa jest zawsze gotowa.

Krótkie, uczciwe menu poranne
- Kawa
- Świeżo zaparzona, dolewana tak długo, jak siedzisz
- Chleb
- Z lokalnej piekarni, krojony na życzenie
- Jajka
- Jak lubisz, przygotowywane na zamówienie
- Deska
- Ser, szynka, pomidor, ogórek, sezonowe owoce
- Na słodko
- Dżem, miód i okazjonalnie domowe ciasto
- Herbata
- Czarna, zielona, ziołowa — na życzenie

Pod platanami
Taras, który dał willi jej nazwę
Kiedy jest ciepło, taras za willą to miejsce dla śniadania. Dojrzałe platany rzucają długie, ruchome cienie na kamienną posadzkę. Są drewniane krzesła, niewielki stolik i taka cisza, w której słychać liście, a nie ruch uliczny. Goście zostają tu również wieczorem, z książką lub kieliszkiem po dniu w drodze.